Goście o nas

 

Ania i Daniel

"...prawdopodobnie najlepszy pensjonat w Bieszczadach."

 W pięknej dolinie między Cisną a Wetliną leży ów pensjonat. Prowadzony przez czarujące małżeństwo Państwa Dzikowskich wprost urzeka.

 Poziom obsługi, gościny, wyszukanej kuchni, atmosfery i dyskusji - najwyższych lotów.  Jeśli do tego dołączymy  wszechotaczającą dziką przyrodę,  absolutną  ciszę  i bliskość szlaków - uzyskamy definicję gościny nie mającej sobie równej. Tak jest. Byliśmy tam parę razy, a będziemy jeszcze wiele. 

 Wszystkim polecamy i serdecznie dziękujemy Przemiłym Gospodarzom za Willę Krywe!

 

Anna Maria Stawicka

"...Bo piękno na to jest, by zachwycało..." 

Do Willi Krywe trafiłam niedługo po otwarciu pensjonatu. Pierwszy pobyt w Bieszczadach i od razu znalazłam cudowną, spokojną i cichą kwaterę, w której z daleka od ludzi i zabudowań, doskonale wypoczywa się przed i po wędrówce.

 Wracam w Bieszczady coraz częściej - od pewnego czasu regularnie już do Krzywego - zabierając ze sobą kolejnych znajomych, aby podzielić się z nimi tym niepowtarzalnym miejscem i jego atmosferą, którą kreują wspaniali - Halinka i Maciek. Gospodarze z prawdziwego zdarzenia. Między innymi, to dzięki nim odległość 450km przestała mieć znaczenie. 

 Serdecznie wszystkim polecam niezapomniany klimat dostojnej willi na uboczu, gdzie do wybornych posiłków przygrywa nietuzinkowa muzyka, gdzie smak porannej kawy potęguje zapierający dech w piersiach widok z tarasu, a wieczorna lampka cytrynówki błogo rozluźnia spracowane mięśnie...

      

Danuta Rogalski z Mamą

Nasz urlop w Bieszczadach upłynął tak szybko... 

 Na szczęście są zdjęcia i wspomnienia. Wspomnienia wspaniałej jesiennej bieszczadzkiej przyrody, jak również Państwa gościnności, serdeczności oraz przemiłej atmosfery pensjonatu Willa Krywe. Pozdrawiamy najserdeczniej życząc zdrowia i pomyślności.

Małgosia i Darek

W Bieszczady przyjechaliśmy po ok 20 latach powspominać miejsce, w którym pierwszy raz złapaliśmy się za ręce i popatrzyliśmy wspólnie w niebo. Góry przywitały nas piękną pogodą, która pozwoliła nam chodzić po starych kątach (tym razem bez ważących 30kg plecaków), poopalać się na tarasie i poleniuchować przy dobrym winie wieczorami. 

 Gospodarze uczynili ten pobyt niezapomnianym. Od samego rana do samego wieczora w dobrym humorze. Sprawili, że poczuliśmy się u nich, jak w domu u znajomych, których znamy wiele lat. 

 Poranne śniadanka to rytuał, którego nie można sobie odmówić: pan Maciek wkraczający z ciepłym daniem i żarcikiem na ustach oraz pani Halinka z pysznym espresso. 

 Polecamy również pysznego grilla serwowanego przez Gospodarza wraz z własnej roboty cytrynówką - niezapomniane. Każde inne miejsce w Bieszczadach to prawie Willa Krywe, a jak wiemy prawie robi różnicę :-)

 

Małgosia i Wojtek Bedyńscy

To była nasza pierwsza przygoda z Willą Krywe, a zarazem jedno z większych odkryć w naszych peregrynacjach po Polsce. Gospodarze, państwo Dzikowscy- ludzie o wybitnej kulturze, intelekcie, znajomości świata i społecznej świadomości - stworzyli miejsce wyjątkowe, w którym od razu poczuliśmy się jak we własnym domu. 

 W Bieszczady przyjechaliśmy przede wszystkim po to, by chodzić po górach: spotkać się z wyjątkową przyrodą i krajobrazem, a nocą patrzeć na Drogę Mleczną, która tu jest jak namalowana i nie ma sobie równych. Nie spodziewaliśmy się, że listę tych dobrodziejstw tak dobrze uzupełnią godziny spędzone z gospodarzami pensjonatu.

 Zasiadamy do stołu w jadalni, którą wypełniają ciepłe dźwięki Buena Vista. Pełne światła, urządzone ze smakiem i inteligenckim sznytem wnętrze dobrze nastraja. Biel ścian i słoneczne granie kubańskich muzyków leczą z depresji. Stół jest jeden długi i wspólny, więc goście siedzą razem. Nie wszyscy jeszcze się poznaliśmy, lecz zrazu krępujące milczenie znika z chwilą, gdy pojawia się pan Maciek z potrawami. Oprócz nich serwuje nam poczucie humoru w równie świetnym gatunku jak wina z jego piwnicy. Potem pani Halinka wnosi świetne espresso. 

 Będziemy tęsknić do śniadań i kolacji przy tym stole.

 Jeśli, jak mawia znany bieszczadzki poeta z sąsiedztwa, tylko Pan pozwoli, wrócimy tu przy najbliższej okazji. Nawet nam się nie chce myśleć o szukaniu innego miejsca w Bieszczadach.

 

Karolek z rodzicami

Chcieliśmy bardzo podziękować za miło spędzony czas, piękne widoki i komfortowe warunki wypoczynku oraz pyszne jedzenie, choć byliśmy niejadkami. A muzyka Nohavicy przy ostatnim śniadaniu to była bajka. Jak los pozwoli znów się do Was wprosimy...

Lena i Adam z Jersey

Aromatyczne espresso o poranku. Tradycyjne śniadanie z rodzinnym feelingiem. Zapierające dech w piersiach górskie wędrówki. Na lunch, bogata uczta wynagradzająca wysiłek, a to wszystko dopełnione lampką doskonałego wina sączonego na tarasie przy pełni księżyca. Bezcenne. 

 Dzięki i pozdrowienia.

Felicity Kuhivczak

Leicester,UK

 Really great home cooking and most attentive host and hostess who are happy to share their knowlege of the local area. Large room with lovely views of the mountains a lace to remember, not only for cakes.

Monika i Rafał Jaworscy z Poznania

Bieszczady... 

 To był nasz pierwszy raz. A na zawsze będą kojarzyć się z Willą Krywe. Z przepięknym widokiem z okna na Połoniny, ze wspaniałą wycieczką skuterami w okolice Tworylnego, z bajkowymi cerkwiami w Równi i Turzańsku, z atmosferą Siekierezady w Cisnej, z muzyką Bojków i Łemków i przemiłymi gospodarzami naszej Bazy. Ze wspaniałą kuchnią pani Haliny wyczarowującej dla nas smaki powodujące grzech obżarstwa i pana Macieja starającego się odpowiednimi trunkami łagodzić skutki tego grzechu.

 Dziękujemy serdecznie za tygodniową gościnę.

 

Kamilla i Krzysztof z córeczką Olgą

W Willi Krywe byliśmy już dwa razy- ostatni z 13-miesięczną córeczką. Nie mamy wątpliwości, jak Bieszczady to tylko w Willi Krywe. Ten widok z okna na połoniny i te wyborne posiłki przygotowywane przez gospodarzy sprawiają, ze w tym miejscu jest jak w raju. Ponadto to dobre miejsce do wypadów w góry, oczywiście z większymi dziećmi. Z maluchami można spacerować po okolicznych ścieżkach - też pięknie. Mamy swój ulubiony pokój, ale nie zdradzimy, żeby nam ktoś nie zajął... jedyny minus tego miejsca to odległość od Bydgoszczy.

Monika, Maria, Tomasz, Maciej, Mikołaj Maciejewscy

Pierwszy w życiu pobyt w Bieszczadach całej naszej 5 osobowej rodziny był udany dzięki:

1. miejscu pobytu - Willa Krywe- wygodne miejsce z klimatem i wspaniałym widokiem na góry 

2. smacznym, sytym posiłkom wychodzącym spod rąk gospodarzy 

3. przepysznym serwowanym do posiłków winom 

4. byłby jeszcze lepszy gdyby pogoda była bardziej sprzyjająca i przewidywalna- niezależne od gospodarzy.

Dziękujemy, pozdrawiamy i życzymy realizacji dalszych etapów rozwoju Willi Krywe

 

Anna i Adam Romańczukowie z dziećmi

To pierwsze wakacje spędzone w Bieszczadach.

 Jesteśmy zachwyceni urokiem gór i Willą Krywe. Gustowne wnętrza, komfortowe pokoje, rodzinna atmosfera, wspaniałe jedzenie, szczególnie polecamy ruskie pierogi, w których zasmakowały nasze dzieci, niezapomniane wieczory spędzone przy lampce wyjątkowego wina. Wszystko to sprawiło, że trudno nam stąd wyjeżdżać. 

 Jesteśmy pewni, że tutaj wrócimy.

Krystian i Marian Szymańscy z Gryfic

Szanowni Państwo, 

 Dziękujemy serdecznie za cudowny pobyt. 

 Wspaniałe miejsce dla osób oczekujących spokoju, fajnej atmosfery i komfortu. To wszystko wraz z niewątpliwie urokliwym położeniem Willi Krywe można tu znaleźć.

Ania i Tomasz Lem z Krakowa

Urokliwa Willa Krywe Państwa Dzikowskich bywa naszym drugim domem - zwłaszcza latem.

Kasia i Florian

Willa Krywe to urocze miejsce wypoczynku w przepięknym zakątku Bieszczad.

 Wspominamy widok gór z okna naszego apartamentu, ognisko późną porą pod niebem pełnym gwiazd, wyśmienite wina i obiady(zwłaszcza te zupy!) oraz przyjazną i zrelaksowaną atmosferę domu. Dziękujemy Gospodarzom za świetną obsługę i gościnność!

Maja i Łukasz

Zobaczyć widok z tarasu rankiem - bezcenne. Przypomnieć sobie jak naprawdę wygląda rozgwieżdżone niebo nocą - również bezcenne. Mieć tydzień ciszy i spokoju przez cały pobyt - też bezcenne. Za wszystko inne (wspaniałe domowe jedzenie, piękne, komfortowe pokoje, możliwość skorzystania z piwniczki win - smak Kaikena czujemy do teraz) - można zapłacić przy wyjeździe u Państwa Dzikowskich dowolną kartą.

Ania Różalska i Ula Zabłocka (z Tatą Michałem)

Te omlety i kotlety, te sadzone i pasztety, jajecznice i kiełbasy, no i inne też frykasy. Kartofelki, zupki, ciasta, do pierogów cud omasta, zapiekanki i grzaneczki, dżemik z jagód i bułeczki.

Andrzej i Jacek Domagała

W pensjonacie Willa Krywe byliśmy z synem przez blisko dwa tygodnie. Uważamy, że to jeden z najlepszych pensjonatów w Bieszczadach. Duże, ładnie urządzone pokoje, kameralna jadalnia, przepiękny salonik na parterze, świetne wyżywienie, bardzo czysto. Co jednak najważniejsze - bardzo sympatyczna obsługa.

Helena i Krzysztof z Warszawy

Willa Krywe jest najładniej położonym pensjonatem w tej części Bieszczadów. Obdarzony niepowtarzalną atmosferą oferuje wspaniałą kuchnię i wyjątkową dbałość o wszystkich gości. Polecamy gorąco to miejsce.

M & I & A Trybus

Willa Krywe to komfortowe i stylowe schronienie dla wszystkich, którzy pragną uciec od zgiełku, pośpiechu, tłoku. Rewelacja dla amatorów dobrej kuchni, znawcy win z pewnością nie będą zawiedzeni. Cała nasza rodzina w wieku od poniżej 10 lat do powyżej 40 czuła się tu absolutnie szczęśliwa.

Danusia i Tadeusz

Taras ze wspaniałym widokiem na lesiste stoki Bieszczadów, a w tle dobiegający z salonu kojący śpiew Pavarottiego... To jest właśnie to, czego potrzebujemy, kiedy mamy już dość napiętych terminów, stresujących telefonów, spraw czekających na załatwienie, trudnych decyzji do podjęcia.

Maria i Jacek Pytel z najmłodszym synem Stefanem z Łodzi

Jesteśmy zauroczeni pięknem Bieszczad i znaleźliśmy miejsce (przez internet ), gdzie można było połączyć atmosferę domu z delektowaniem się widokami połonin.

 Gospodarze Państwo Dzikowscy stworzyli miłą rodzinną atmosferę, starając się by dogodzić kulinarnie gustom gości. A wszystko to w domu bardzo czystym, mającym swój własny, ciepły rodzinny klimat.

Joanna i Grzegorz z Gdańska

Dziękujemy za tygodniowy pobyt pełen prawdziwego wypoczynku. Cisza, dowolność w kształtowaniu każdego dnia pobytu, wyśmienite jedzenie, doskonała kawa oraz przebój "turnusu" - zwiedzanie Bieszczad skuterami to gwarancja 100%satysfakcji.

Kasia i Maciek z dziećmi

Październik 2007. Mój wymarzony wyjazd do słonecznej Toskanii, ale... niespodziewanie lądujemy w jesień przystrojonych Bieszczadach - Willa Krywe- uroczy gospodarze, gustowne wnętrze, wspaniałe widoki, ogromne ilości pysznego jedzenia i wino, wino, wino. Można poleniuchować na tarasie, poczytać przy kominku albo wędrować, wędrować, wędrować dzikimi ostępami i wrócić na pyszną kolację.

Beata i Wojtek z Torunia z dziećmi: Agatą i Andrzejem

Willa Krywe to kawałek piękniejszego świata, z którego nie chce się wyjeżdżać. Zewnętrzne otoczenie z widokiem na Małe i Duże Jasło to dzieło Stwórcy, ale atmosfera i klimat tego pensjonatu to zasługa wspaniałych gospodarzy. Dziękujemy.

Ewa i Marek

Piękny dom w pięknym miejscu. Klimat dostatniej, szlacheckiej siedziby w sercu "Bieszczadu" coś z ducha powieści Zygmunta Kaczkowskiego. A i gościnność staropolskiej próby. Na szczęście kół od pojazdów nie odkręcają... Warto tam, u Dzika, bywać.

Rafał i Magda z Warszawy

Wspaniała obsługa i atmosfera. Posiłki godne najwyższej klasy restauracji, a pokoje zaś urządzone gustownie i z pomysłem. Wspaniałe miejsce na wypoczynek. Idealny punkt do wypadów w góry. Czas spędzony w pensjonacie Willa Krywe uważamy za niezwykle udany. Wrócimy tu na pewno! Polecamy wszystkim!

Joanna z Warszawy

Bieszczady po raz kolejny po latach i od razu trafienie w punkt. Willa Krywe, wymarzone miejsce wypoczynku . Jestem zauroczona widokiem za oknem, klimatem domu, gościnnością Gospodarzy. Cudowne miejsce na ziemi, wspaniali ludzie, rewelacyjne jedzenie, cisza, spokój. Mój drugi dom. Świetny wiosną i latem, jesienią i zimą. Willa Krywe jest godna polecenia.